siła smaku

Na zakończenie sezonu, który się już skończył- tarta ze szparagami

Ostatni dzień czerwca. Szparagów już nie widuję, ale z ostatnich jakiś czas temu Kasia przygotowała bardzo szybką tartę. Była tym bardziej szybka (tarta, nie Kasia), ze zamiast kruchego ciasta K. użyła gotowego francuskiego. Nie mniej- pyszna! Kilka składników, z tego co akurat było w lodówce. Przepis niesamowicie uniwersalny, możecie wykorzystać co tylko chcecie. Proponuję zawsze mieć w zamrażalniku rolkę ciasta francuskiego- nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.



SKŁADNIKI:

  • opakowanie ciasta francuskiego
  • zielone szparagi (ilość jest mniej istotna)
  • 2 jajka
  • 3/4 kubka śmietany 18%
  • sól, pieprz
Formę do tarty wyłożyć ciastem francuskim, dociąć do odpowiedniej wielkości. Śmietanę wymieszać z rozkłóconymi jajkami, doprawić solą i pieprzem. Szparagi ułożyć na cieście, zalać śmietaną z jajkami. Piec w temp. 180st. C. przez około 30- 40 minut, aż płynna masa zbrązowieje. I już!

ps.
A niebawem niespodzianka!! :) Niech podpowiedzią będzie to, że zostało mi jeszcze 33 pkt. Ma ktoś jakiś pomysł?? :)

Tabbouleh i bojkot akcji anty-warzywnej

Od początku byłyśmy przeciwniczkami niepisanych akcji 'because of the virus thing' (mój ulubiony zwrot na zagranicznych blogach!). "Ogórkowa- grypa" była dla nas chyba zbyt absurdalna, żeby w nią wierzyć, dlatego ogórki, pomidory, sałatę i mojego ulubionego fioletowego bakłażana jadłyśmy cały czas. W ramach protestu było tabbouleh z mnóstwa różnych SUROWYCH warzyw. I było pysznie i stan mieszkańców też się nie zmienił ;) Do tego grzanki z masłem czosnkowym i pietruszką i gdybym nie to, że się poparzyłam, kolacja byłaby idealna!



Tabbouleh


SKŁADNIKI:

  • 1/2 szklanki kaszy kus kus
  • 1 duży pomidor
  • pół papryki
  • 1 średni ogórek
  • mała cebulka dymka razem ze szczypiorkiem
  • 4-5 łyżek posiekanej natki pietruszki
  • 3 łyżki posiekanej mięty
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz
Kus kus wsypać do miski, zalać wrzątkiem, przykryć i odstawić na 5-6 minut. Po tym czasie przestudzić, żeby nie dodawać warzyw do gorącej kaszy. W tym czasie sparzyć pomidora, obrać ze skóry, pokroić w kostkę. Paprykę oczyścić z pestek i pokroić drobno, ogórek obrać i pokroić w kostkę. Przygotować sos: sok z cytryny wymieszać z oliwą, przeciśniętym czosnkiem, solą i pieprzem. Kaszę wymieszać z warzywami, pietruszką, miętą i sosem. Odstawić do przegryzienia składników. Podawać np. z grzankami.



Grzanki z masłem czosnkowym i pietruszką

SKŁADNIKI:
  • podłużna bagietka
  • 2-3 łyżki masła
  • 2 ząbki czosnku (lub według uznania)
  • łyżka posiekanej pietruszki (lub kopru, czy innych ziół)
  • żółty ser do posypania (najlepiej mozzarella)
Masło rozpuścić (najlepiej w mikrofalówce). Do rozpuszczonego wycisnąć ząbki czosnku, dodać posiekane zioła i dokładnie wymieszać. Odstawić do wystudzenia i zgęstnienia masła (ja najczęściej opuszczam ten etap i smaruję grzanki płynnym masłem). Bagietkę pokroić w poprzek , posmarować masłem i posypać serem. Piec w temp. 150 stC., przez około 7-10 minut. Podawać gorące (uważać przy wyjmowaniu blachy, bo można nieźle się poparzyć :)).



Pianka z galaretką i truskawkami- lato w pełni!

Na moje urodziny, oprócz tych muffinek, był jeszcze bardzo letni deser. Idealne ciasto na tę porę roku, chociaż za długo nie wytrzyma bez lodówki (piknik odpada!). Bardzo szybkie w przygotowaniu, potrzebuje jednak trochę czasu na stężenie. Przygotowania (tak jak lubię) można podzielić na kilka etapów. Oczywiście można je przygotować również z innymi owocami i innymi smakami galaretki. Polecam, szczególnie na upalne dni!



SKŁADNIKI:

  • pół opakowania podłużnych biszkoptów (ok. 70 g)
  • 1 galaretka o smaku poziomkowym
  • 300 ml śmietany kremówki 36%
  • szklanka truskawek przekrojonych na pół
  • 1 galaretka o smaku truskawkowym
Prostokątną formę wyłożyć papierem do pieczenia lub folią aluminiową (sam spód) i ułożyć ciasno biszkopty. Galaretkę poziomkową rozpuścić w połowie porcji wody podanej na opakowaniu i przestudzić, ale nie dopuścić do stężenia. Śmietanę ubić na sztywno, powoli dodawać płynną galaretkę i zmiksować ze śmietaną. Wylać na biszkopty i wstawić do lodówki do stężenia, na minimum 2 godziny. Rozpuścić drugą galaretkę i wystudzić. Na zastygniętej piance ułożyć połówki truskawek i wylać galaretkę. Odstawić do całkowitego zastygnięcia. 


Bolognese z mielonym mięsem i białą fasolą (i mozzarellą)!

Czyli:
linguine
+ mielone mięso
+ biała fasola
+ pomidorowy sos,
do tego mozzarella i świeża bazylia!

Genialne połączenie, proste i szybkie!
Rekomendacja zbędna!



SKŁADNIKI:

  • 30 dag mięsa mielonego (wieprzowo- wołowego)
  • puszka pomidorów (u mnie pulpa pomidorowa)
  • puszka białej fasolki w sosie pomidorowym
  • pół cebuli
  • oliwa z oliwek (aromatyzowana czosnkiem i płatkami chili - lub oliwa z oliwek oraz ząbek czosnku i odrobina chili)
  • 250 g makaronu linguine (lub innego)
  • kilka listków świeżej bazylii 
  • starta mozzarella do posypania
  • sól, pieprz, zioła prowansalskie
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Cebulę drobno posiekać. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek, dodać cebulę i poddusić. Dodać mięso mielone i usmażyć. Do usmażonego mięsa dodać pomidory z puszki i fasolę, wymieszać, skręcić ogień i dusić, aż sos odparuje i zrobi się gęsty. Doprawić solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Gęsty sos wymieszać razem z makaronem. Podawać posypany mozzarellą i świeżą bazylią. 


ps. gorący sos idealnie pasuje do świeżych pszennych bułek. Przyznaję się- wyjadałam!

Moje urodzinowe prezenty i muffinki z truskawkami

Kojarzycie taki film "Julie i Julia"? Przez długi czas nie miałam okazji, żeby go obejrzeć, ale w końcu się udało. Oprócz tego, że uważam, że rola Meryl Streep- genialna!, to moją uwagę przyciągały miliony detali i kulinarnych gadżetów. (pamiętacie, wystrój kuchni Julii Child, rodem z zakładu mechanicznego, gdzie wszystkie najważniejsze i najpotrzebniejsze przedmioty wisiały na haczykach na ścianie?)


W filmie jest jeszcze jeden niesamowicie charakterystyczny szczegół - garnek, w którym gotowała jedna i druga J. Jest piękny, niesamowity i czerwony, nadaje się do gotowania, pieczenia, duszenia i miliona innych czynności, no i gotowały w nim nie byle jakie kucharki :) !! tylko ten, kto oglądał ze mną ten film, wie jak reaguje na to cudo!


Po tym wstępie możecie sobie wyobrazić, jak bardzo się rozczuliłam dostając od mojej Najwspanialszejukochańszej współlokatorki (uwaga, uwaga!) to:



Nie pytajcie, jak długo płakałam ze szczęścia ;)    Kasia- dziękuję ;*


Ode mnie w zamian były muffiny z truskawkami. Nic trudnego, wymyślnego i pracochłonnego! Pyszne!


Muffiny z truskawkami



SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki
  • pół szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżeczki cukru z wanilią (Kasia- przyznaję się, pożyczyłam :))
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • pół szklanki rozpuszczonego i ostudzonego masła
  • 2 jajka
  • szklanka maślanki
  • 1,5 szklanki pokrojonych truskawek
W jednej misce wymieszać suche składniki: mąkę, cukry, sól, sodę i proszek do pieczenia. W drugiej wymieszać maślankę z jajkami i rozpuszczonym masłem. Połączyć obie masy wlewając do suchych składników mokre. Dodać truskawki. Foremkę wyłożyć papilotkami, nałożyć ciasto do 2/3 wysokości. (miałam jeszcze posypać migdałami, ale zapomniałam ;)). Piec przez około 30 min, w temp. 180 st. C. Wystudzić na kratce.



Afrykańskie pałki z kurczaka wg. Nigelli Lawson

Kolejny przepis wypróbowany przeze mnie już jakiś czas temu z książki "Kuchnia" Nigelli L. Niesamowicie prosty w wykonaniu i całkiem efektowny. Sos (i kurczaki) zdecydowanie są lepsze następnego dnia po podgrzaniu, co bardzo mnie zaskoczyło ;). Bazuje przede wszystkim na sosie Worcestershire, co daje mu charakterystyczny posmak. Podobno w ten sam sposób można przygotować wieprzowinę, i pomimo tego, że bezgranicznie ufam Nigelli, tym razem mam wrażenie, że mięso wieprzowe sprawdziło by się tu lepiej.

Oprócz tego zupełnie nie mam czasu na gotowanie, jem rozmrażane obiady, które na pewno nikogo nie zaciekawią. Tym bardziej jest mi przykro, bo sezon na owoce i warzywa w pełni! Do tej pory spotykam rabarbar i (uwaga!) szparagi! Jem za to ogromne ilości truskawek, one nie wymagają zbyt wiele uwagi w przygotowaniu. Postaram się też jak najszybciej podzielić dwoma przepisami na letnie ciasta z truskawkami. Obydwa naprawdę były pyszne i szybkie!



SKŁADNIKI:

  • 8 pałek z kurczaka (można również zastąpić podudziami, lub plastrami wieprzowiny, np. szynki)
  • 80 ml sos Worcestershire
  • 4 łyżki ketcupu
  • 2 łyżeczki musztardy angielskiej w proszku (zastąpiłam ostrą musztardą)
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 1 łyżka dżemu morelowego (zastąpiłam brzoskwiniowym)
  • 1 cebula obrana i drobno posiekana
  • łyżka oliwy czosnkowej (dałam niearomatyzowaną) 
Piekarnik rozgrzać do 200 st. C.

Sos worcestershire wymieszać z ketchupem, musztardą, imbirem, dżemem i posiekaną cebulą. Kawałki kurczaka zanurzyć w marynacie, aby pokryły się w całości (można je odstawić do marynowania na całą noc do lodówki). Na blaszkę lub naczynie żaroodporne wylać trochę oliwy i pokryć nią całe dno. Na blaszce poukładać kawałki kurczaka i wylać na niego resztę marynaty. Piec przez około 45 min.

Tak przygotowanego kurczaka, przed pieczeniem! razem z sosem można zamrozić i przechowywać, aż do 3 miesięcy. Rozmrażać przez noc w lodówce i po rozmrożeniu piec zgodnie z instrukcjami wyżej. 




Drukuj

Wydrukuj Przepis

Obserwatorzy