siła smaku

Chlebek bananowy Sophie Dahl

Zdecydowany numer jeden na mojej liście. I to nie dlatego, że przygotowała go K. (chociaż na pewno coś w tym jest), ale dlatego, że to naprawdę niesamowite ciasto (?)! Bardzo proste i szybkie, nie wymaga wielu składników, a do tego przepyszne, nie za suche, nie za wilgotne, ze zdecydowanym posmakiem bananów (a po bananowym serniku z masą krówkową wiemy, że wszystko, co bananowe jest pyszne!). Z konfiturą aroniowo- wiśniową (też K.) tworzyli idealny duet. Jeśli teraz przez długi czas żadne nowe ciasto nie pojawi się na moim blogu, możecie być pewni, że znowu upiekłam bananowy chlebek :)


SKŁADNIKI:

  • 4 dojrzałe (a najlepiej przejrzałe) banany
  • 75 g miękkiego masła + do formy
  • 170g (szklanka) mąki
  • 120 g brązowego cukru
  • 1 jajko
  • łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • bułka tarta do formy
Banany obrać ze skórek, przełożyć do miski, rozgnieść. Dodać jajko, cukier, miękkie masło, sodę i sól. Dokładnie wymieszać z mąką. Prostokątną formę (keksówkę) wysmarować masłem i wysypać bułką tartą. Przełożyć ciasto do formy i piec przez około godzinę (co jakiś czas sprawdzać, czy góra za bardzo się nie spieka i ewentualnie przykryć folią- uwaga K. :)) w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. Przestudzić na kratce. (ale i tak najlepsze było jeszcze ciepłe!)


ps. K. dodała jeszcze migdały, co widać na zdjęciach! 

Inspiracje #3


  1. Czekolada łatwe przepisy krok po kroku, wyd. Oleksiejuk, 2010
  2. Ze zwykłych produktów, niezwykłe potrawy, Kazimiera Pyszkowska, wyd. Watra, 1988
  3. Nowoczesne żywienie rodziny, inż. F. Starzyńska, inż. Z. Zawistowska, PZWL, 1973
  4. Gotuj z Julią. Niezbędne przepisy i porady mistrzyni kuchni, Julia Child, wyd. Literackie, 2011
  5. Iskier, przewodnik sztuki kulinarnej, Maria Lemnis, Henryk Vitry, wyd. Iskry, 1976
  6. Obiady u Kowalskich, Jadwiga Kłosowska, wyd. Watra, 1987
  7. Ciasta, pikantne i słodkie, Michel Roux, wyd. Bellona, 2009
  8. Jajka, 130 prostych przepisów, Michel Roux, wyd. Bellona, 2009
  9. La nonna, La cucina, La vita, Larissa Bertonasco, wyd. Propaganda, 2007
  10. Moje obiady, Jamie Oliver, wyd. Muza, 2010
A wy? Gdzie szukacie ostatnio inspiracji? Jakie książki polecacie :)??

Sałatka z pieczonej papryki

Papryka jest tym warzywem, za którym nie przepadam na surowo, ale przetworzone w każdy inny sposób tak! Oprócz tego, że najczęściej tylko ją marynowałam w słoikach na zimę, znalazłam ostatnio przepis Uli z foodmess, na sałatkę z pieczonej papryki. Przygotowania zajmują trochę czasu, no i najgorsze jest marynowanie przez całą noc, ale warto poczekać, bo sałatka jest naprawdę pyszna!



SKŁADNIKI: (u mnie z połowy porcji podanej przez Ulę)

  • 3 duże papryki
  • ocet winny (u mnie z czerwonego wina)
  • ząbek czosnku
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • świeża bazylia i pietruszka
  • sól, pieprz
Paprykę ułożyć na blaszce wyłożonej folią aluminiową, piekarnik rozgrzać do temp. 200st C. Papryki wstawić do piekarnika i piec przez około 45 minut, co 15 minut przewracając papryki, aby zarumieniły się ze wszystkich stron. Jak sugeruje Ula, lepiej trzymać papryki dłużej w piekarniku niż krócej, żeby później łatwiej było zdjąć z niej skórkę. 


Kiedy po upieczeniu papryka lekko przestygnie (i nie będzie już parzyć rąk), zdjąć z niej skórę i pokroić w paseczki. Wymieszać z oliwą, octem, przeciśniętym ząbkiem czosnku, dodać poszatkowane zioła, sól i pieprz. Wszystko dokładnie wymieszać, przełożyć do słoika i odstawić do lodówki na całą noc. Można przechowywać w lodówce 4-5 dni, lub zawekować słoiki pierwszego dnia i przechowywać znacznie dłużej.

Sałatka nadaje się naprawdę do wielu dań, można ją jeść na ciepło, jak i na zimno. Ja swoją porcję jadłam do wszystkiego i z każdym daniem. Szczególnie wam polecam!




AKCJA: paprykujemy, tu!
AKCJA II: warzywa psiankowate! u mopsa w kuchni ;) tu!!

Czekoladowe lody Oreo i gorące brzoskwinie

Byłam pewna, że dodawałam już ten przepis, ale widocznie gdzieś mi to uciekło! Wspaniały, prosty i pyszny deser w moim ulubionym gorąco- zimnym połączeniu. Polecam!


SKŁADNIKI:

  • duże opakowanie lodów czekoladowych (500 ml)
  • 100 g ciastek oreo
  • 4-5 brzoskwiń
  • 2 łyżki cukru
Lody czekoladowe pozostawić w temperaturze pokojowej, żeby lekko się rozpuściły. Ciastka przełożyć do torebki foliowej i rozkruszyć, wsypać do lodów i wymieszać. Przełożyć z powrotem do pojemnika i zamrozić. Brzoskwinie obrać ze skórki i pokroić w kostkę, przełożyć do garnka i zasypać cukrem. Podgrzać, do momentu, aż brzoskwinie zmiękną. W pucharki nałożyć lody, zalać gorącymi brzoskwiniami i uzupełnić lodami! Pyszne!!

Kurczak z kaszą pęczak i warzywami

Lubicie takie dania, gdzie całe przygotowania zajmują chwilę i nie wymagają większych przygotowań? Gdzie smaki łączą się, mieszają, ale wszystko idealnie współgra? I kiedy w jednym naczyniu możecie przygotować całe danie: mięso, kaszę i warzywa? Kurczak pieczony na warzywach i kaszy sprawdza się idealnie jako cały posiłek. Nie wymaga większych przygotowań i dużych zakupów. Podziękowania dla Ani :)
Mój kurczak nie miał chrupiącej skórki, był za to miękki i soczysty, ale jeśli wolicie bardziej przypieczone udka, obsmażcie do wcześniej na tłuszczu.


SKŁADNIKI:

  • 10 nóżek (pałeczek) z kurczaka
  • 2 szklanki kaszy pęczak 
  • 1 czerwona papryka
  • 1 średni bakłażan (sprawdzą się także inne warzywa: cukinia, pieczarki, oliwki, pomidorki koktajlowe, i inne)
  • 4 szklanki bulionu warzywnego (lub wody z dodatkiem przypraw)
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, czerwona słodka papryka, tymianek lub rozmaryn (lub inne zioła)
  • oliwa z oliwek
Udka przyprawić solą, pieprzem i papryką. Naczynie żaroodporne wysmarować oliwą. Na dno wysypać kaszę. Paprykę i bakłażan pokroić w kostkę (lub inne warzywa) i wymieszać z kaszą. Zalać bulionem (lub wodą) tak aby płyn sięgał ponad powierzchnię kaszy i warzyw. Na wierzchu ułożyć kawałki kurczaka. Oliwę z oliwek wymieszać z przeciśniętymi ząbkami czosnku i posmarować wierzch kurczaka. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st. C i piec przez około 60-70 minut. Gdyby w czasie pieczenia płyn wyparował podlać kaszę kilkoma łyżkami płynu. 


hen night!

Potrzebuję pomocy ;) !! Szukam inspiracji do stworzenia tortu na wieczór panieński (nie mój oczywiście!). Chciałabym zrezygnować z męskich narządów i innych tego typu cukrowych 'gadżetów'!!

macie jakieś pomysły?
















co myślicie o tych powyżej :)??
znalezione: google

*


*ps. średnio wiem, co się dzieje!

Grill na działce













*grill- 6,99 zł; rewolucja w grillowaniu-9,99, kosmo-rajstopy- wystarczy off!, moje dwa zakochańce ;) - zapraszam do Zaździerza!
przy okazji polecam: to! - tylko nie zamawiajcie- na każdej stacji jest za dyszkę :)!!

Tagliatelle z kurkami i boczkiem

Mała wioska gdzieś we Włoszech. Późne popołudnie, przyjemny chłód po upalnym dniu. I ten makaron. Kurki, rumiany boczek, gęsta śmietana.

Nie mam pojęcia dlaczego, ale właśnie takie wyobrażenia mam o tym makaronie. Pyszny! Polecam, szczególnie teraz- w sezonie kurek. Grzyby przygotowałam dzień wcześniej, smażąc je na maśle z dodatkiem czerwonej cebuli. I domyślam się, że to danie ma milion kalorii, ale wcale mi to nie przeszkadza i jestem pewna, że wam też nie będzie.



SKŁADNIKI:
  • 200 g makaronu tagliatelle
  • szklanka kurek (przesmażonych na maśle i cebuli- jw)
  • 3/4 szklanki boczku pokrojonego w kostkę
  • pół szklanki śmietany 22%
  • sól, pieprz
  • posiekana natka pietruszki
Makaron ugotować wg. przepisu na opakowaniu. Pokrojony w kostkę boczek przesmażyć na suchej patelni (wystarczy tłuszcz, który wytopi się z boczku). Do boczku dodać grzyby i wszystko chwilę przesmażyć. Dodać śmietanę, wymieszać i zagotować, aż powstanie sos (3-4 minuty). Doprawić pieprzem i ewentualnie solą (pamiętając, że boczek jest dość słony). Gorący sos wymieszać z makaronem. Posypać natką pietruszki. Można posypać parmezanem. 


Dodaję do akcji: Grzybobranie 2011

Cienkie, białe kiełbaski w miodzie i musztardzie

Nie zawsze mam czas na spędzanie w kuchni całego dnia. Najczęściej nie mam go wcale, albo mam chwilę. Przepis na te kiełbaski, jest prosty i szybki, ma też wiele zastosowań. Można je zjeść jako osobne danie, przygotować hot-dogi, albo owinąć w placki tortilli czy naleśniki. Polecam!! Z moimi modyfikacjami, przepis stąd!



SKŁADNIKI:

  • cztery cienkie, białe, parzone kiełbaski
  • cebula
  • 2 łyżeczki majeranku
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka musztardy
Kiełbaski ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wysmarowanym oliwą. Dodać pokrojoną w pióra cebulę, posypać majerankiem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. i piec przez około 15 minut. W międzyczasie wymieszać miód z musztardą. Po15 kiełbaski wyjąć, posmarować miodem z musztardą i piec jeszcze przez około 10 minut. 
To wszystko!



Odwrócone ciasto ze śliwkami na 10 łyżek

Pamiętacie ciasto z nektarynkami, które pojawiło się na blogu jakiś rok temu? Napisałam wtedy, że ciasto jest "faktycznie było bardzo proste i szybkie, a efekt zdecydowanie przewyższa nakład pracy". Dlatego właśnie robię je bardzo często, ale ostatnio w wersji odwróconej. Ze śliwkami, posypane cukrem z wanilią jest moim numerem jeden! Przypominam je, wszystkim tym, którzy zdążyli już o nim zapomnieć, bo naprawdę warte pieczenia!




SKŁADNIKI:

  • 1/2 kostki miękkiego masła
  • 10 łyżek mąki
  • 10 łyżek cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • szczypta soli
  • owoce- 8-10 śliwek
  • cukier z wanilią (widzicie te czarne kropeczki! :) )
Miękkie masło podzielić na kawałeczki, dodać 10 łyżek mąki, 10 cukru, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, 3 jajka i szczyptę soli. Wszystko razem zmiksować. Śliwki poprzekrawać na pół, wyjąć pestki. Formę do pieczenia (u mnie okrągła- 23cm) wyłożyć papierem do pieczenia, na dnie ułożyć śliwki. Na owoce wylać ciasto. Piec w temp. 180 st. C, przez około 40 minut, aż wierzch będzie złoty, a ciasto będzie odchodzić od boków formy. 



Z wierzchu ciasto można posypać cukrem pudrem, lub cukrem z wanilią :) I uwierzcie, ciasto nadaje się do każdych owoców i ze wszystkimi będzie pyszne! Nie musicie oczywiście kłaść owoców na dnie. Jeśli ułożycie je na wierzchu ciasta, to podczas pieczenia po prostu wpadną do środka. Też będzie pysznie!!



Z innych wiadomości mam taką, że K. udało się wyhodować POZIOMKI w naszym warszawskim, balkonowym ogródku! Nie mogę w nie uwierzyć ;)



Rosną już następne czerwone koleżanki (na razie są żółte!) !!


100 foods to eat before You die

Prezent urodzinowy dla bloga i nowy projekt.

100 food to eat before You die

czyli 100 rzeczy, które trzeba* (należy*, wypada*) spróbować w całym swoim życiu. Niby niewiele, ale jak zagłębicie się w listę, zobaczycie, że niektóre po prostu są nieosiągalne, albo ich zdobycie graniczy z cudem, inne są bardzo drogie, a inne po prostu obrzydliwe!

Sama lista krąży po amerykańskich (i, od pewnego czasu, nie tylko) stronach, ale nie ma jej niestety (nie było :) ) przetłumaczonej na język polski. Trochę mi zajęło jej opracowanie, nazwy jakiś 1/4 potraw słyszałam pierwszy raz :). Oczywiście mogą zdarzać się błędy, które na bieżąco będę starała się poprawiać, więc jeśli macie jakieś sugestie to bardzo proszę!!

Całą listę zamieszczam po prawej stronie! Jeśli ktoś chciałby dołączyć do mnie- zapraszam! Myślę, że wymienianie się doświadczeniami z próbowania większości produktów i dań na liście będzie niesamowitym doświadczeniem!

To właśnie jest mój prezent z okazji pierwszych urodzin!!
lista:

Pierwszy rok!



Nie mogę w to uwierzyć, ale minął już rok! Nie spodziewałam się, że tyle wytrzymam (szczerze!), a już na pewno nie tego, że po roku nadal będę miała nowe pomysły ;)

Pamiętam, jak wymyśliliśmy nazwę. Przebrnęliśmy wtedy przez chyba milion różnych siedząc nad tym pół nocy. Do tej pory mam kartkę, gdzie spisaliśmy wszystkie nazwy, które "chyba mogą być". Było tego prawie dwie strony! Aż w końcu ja powiedziałam, że nie mam już na to siły :)

365 dni.
33 805 wyświetleń.
94 posty.
443 komentarze.
47 obserwatorów.
109 fejsbukowych fanów.

Ulubiony wasz post - Sernik bananowy z masą krówkową (576 wyświetleń)
Ulubiony mój-? może pierwszy? o cytrynowych muffinach :)

Okazało się że odbiorców też mam na całym świecie (ha!). Szczególnie w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. (niesamowite)

Nie spodziewałam się takich liczb. Dziękuję!

Drugi dzień każdego miesiąca jest dla mnie zawsze datą szczególną i wiążącą się z jakimś ważnym wydarzeniem. Rok temu nie czekałam do drugiego, po prostu samo tak wyszło ;)

Na urodziny nie będzie ani ciasta, ani innego dania. Prezent będzie też kulinarny i w sumie też do zjedzenia, ale zajmie trochę dłużej niż zwykły obiad ;)

Makaron z boczkiem i suszonymi pomidorami

Na szybko! Najszybszy (chyba) jaki znam, ale jeden z ulubionych!


SKŁADNIKI:
  • makaron tagliatelle (ale może być też każdy inny)
  • dwa grube plastry boczku pokrojone w kostkę
  • 3 łyżki pokrojonych suszonych pomidorów w oliwie
  • 3-4 łyżki serca mascarpone
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • parmezan, listki bazylii
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Boczek podsmażyć na patelni (jeśli jest chudy dodać trochę oliwy). Do zrumienionego boczku dodać suszone pomidory, przesmażyć. Wycisnąć ząbki czosnku i dodać mascarpone. Wymieszać i podgrzać, aż sos zgęstnieje. Doprawić solą i pieprzem. Sos wymieszać z makaronem. Podawać posypany parmezanem i udekorowany listkami bazylii. 

Drukuj

Wydrukuj Przepis

Obserwatorzy