siła smaku

Penne z kurczakiem i czerwonymi porzeczkami

17
Nie znam chyba przepisu na sos do makaronu, który by zajmował więcej czasu niż ugotowanie makaronu ;) Ten jest naprawdę WYJĄTKOWO szybki, a przy tym naprawdę smaczny! Nie bójcie się dodać porzeczek- idealnie równoważą smak pleśniowego sera, nadają kwaskowatości i lekkiej słodyczy! Ja swojego kurczaka zgrillowałam na patelni grillowej, ale jeśli chcecie możecie go po prostu usmażyć. Drobiowe mięso z dodatkiem owoców to zawsze dobry pomysł, a przy tym kolory pięknie prezentują się na talerzu! 


SKŁADNIKI:
  • dwie pojedyncze piersi z kurczaka
  • 100 g sera pleśniowego z niebieską pleśnią
  • pół filiżanki czerwonych porzeczek
  • pół filiżanki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki śmietany
  • sól, pieprz, mieszanka przypraw do kurczaka (Waszych ulubionych lub gotowa)
  • 200 g makaronu typu penne
Piersi z kurczaka umyć, osuszyć i pokroić w większą kostkę. Gotowego kurczaka przełożyć do miski, wlać olej rzepakowy, doprawić solą, pieprzem i mieszanką przypraw: u mnie po szczypcie: curry, słodkiej papryki i  imbiru. Dokładnie wymieszać, aby mieszanka przypraw i oleju rzepakowego pokryła całe mięso. Tak przygotowanego kurczaka odstawić do lodówki na minimum 2 godziny (albo na całą noc). 

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. W tym czasie kurczaka usmażyć na oleju rzepakowym, dodać pokrojony ser pleśniowy (dzięki temu szybciej się rozpuści) i 2 łyżki śmietany. Sos podlać odrobiną wody, wymieszać i zmniejszyć ogień, aby wszystkie składniki mogły się połączyć. Co jakiś czas przemieszać. W razie konieczności doprawić solą i pieprzem. Do gęstego sosu wrzucić czerwone porzeczki i chwilę poddusić (porzeczki zostawiają w tym momencie różowe smużki na jasnym sosie! :) ). Makaron wyłożyć na talerze, na środku dodać sos i całość udekorować porzeczkami.
Smacznego!


Przy okazji przepis zgłaszam do konkursu "Blogerzy kochają olej rzepakowy". Do kochania tego oleju nie trzeba mnie namawiać- od dawna gości w mojej kuchni! Ma zdecydowanie wyższą temperaturę smażenia niż olej słonecznikowy, więc dzięki temu macie większą pewność, że Wasze potrawy się nie przypalą. Dodatkowo jest bogaty w kwasy omega-3, które są niezbędne w codziennej diecie!

Więcej informacji o oleju rzepakowym możecie znaleźć na stronie pokochajolejrzepakowy.pl

17 komentarzy: Leave Your Comments

  1. Ciekawy pomysl z tymi porzeczkami :) Wpraszam sie na makaron :))

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cie serdecznie ;)

      Usuń
  2. Świetny pomysł z tymi porzeczkami! Akurat w moim ogrodzie rośnie krzaczek z tymi owocami, wiem, co z nimi zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Koniecznie daj znać jak smakowało :)

      Usuń
  3. W moim odczuciu porzeczki dobrze komponują sie z drobiem i serem pleśniowym...zainspirowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;) Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  4. Ciekawe połączenie :)chyba będę musiała to wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! I daj znać jak Ci smakowało ;)

      Usuń
  5. Wygląda wprost zjawiskowo, ale to normalne, u Ciebie jest wszystko przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam nigdy, żeby dodawać porzeczek do makaronu, ale sądzę, że to może być naprawdę dobre. Zaintrygowało mnie to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj!! Myślę, że nie wszystkim będzie smakować, ale moim zdaniem jest warte wypróbowania ;)

      Usuń
  7. Świetny pomysł, kocham makarony mogłabym na każdy sposób je smakować. Na pewno wypróbuje tych porzeczek. Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ;) ja tez uwielbiam makarony i ten również trafił w mój gust ;) spróbuj! Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  8. Chciałam przygotować Twoje danie, ale w moim osiedlowym warzywniaku nie dostałam porzeczek... Trzeba będzie poszukać i z pewnością jest na mojej liście do zrobienia. Lubię połączenie drobiu z owocami, kocham indyka z dedykowanym czeresniowym sosie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny pomysł :) Co do samego oleju, to ja uwielbiam go zwłaszcza za ogromne dawki witaminy E - dzięki temu sprawdza się w kuchni i... w kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj

Wydrukuj Przepis

Obserwatorzy