siła smaku

Download more awesome themes for your blogger platform #Sila smaku Follow us @ Google+ and get weekly updates of new templates we release regularly

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

---


Żeby przeprowadzić kolejne warsztaty, musieliśmy pokonać naprawdę daleką drogę, pełną przygód i niespodziewanych zwrotów! W pewnym momencie pomyślałam, że to się nie dzieje, ale szczęśliwie udało nam się w końcu dojechać (i wrócić!). 
Na miejscu przywitała nas fantastycznie wyposażona i piękna szkoła, położona na ogromnym kampusie. To niesamowite ile można zyskać ciężką pracą i wytrwałością! Wyrozumiali i zaangażowani nauczyciele, kreują postawę z której biorą przykład dzieciaki! Każde chciało nam pomóc i nikt nie czekał na gotowe. 


Przez cały wykład młodzież z uwagą słuchała Kasi i chętnie odpowiadała na wszystkie pytania, chociaż nie zawsze poprawnie. Jeszcze bardziej zaangażowali się we wspólne gotowanie, podział obowiązków i przygotowywanie posiłku. Próbowali wszystkiego co nowe, odkrywali zupełnie nieznane smaki i chociaż nie wszystko od razu im smakowało, robili to z wielką radością! 

 

Przygotowaliśmy z nimi te same danie co w poprzedniej szkole: dwa rodzaje hummusu z dodatkiem świeżych i marynowanych warzyw, sałatkę z pomidorów, soczewicy i sera, zupę z dyni i gruszki oraz jaglany budyń ze śliwkami i malinami, ale każde danie okazało się różnić w smaku, a młodzież miała inne pomysły na ich podanie. 

 


Wdzięczność młodych ludzi za nasze zaangażowanie daje niesamowitą moc i utwierdza w przekonaniu, że jest to szalenie potrzebne. Jestem ogromnie wdzięczna, że mogłam wziąć udział w kampanii i że są jeszcze ludzie, którym naprawdę zależy na pokazaniu młodym ludziom, że można inaczej, że polskie warzywa i owoce są przepyszne, można je podać na milion sposobów, a przy tym dają niesamowite korzyści zdrowotne! Jestem przekonana, że młodzież spotkana w Gimnazjum w Brusach skorzysta ze wszystkiego co im pozostawiliśmy. Za nich też będę trzymać kciuki!


 




Działania sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Więcej informacji na stronie internetowej kampanii oraz na profilu na Facebooku:







---

Jeśli na bieżąco śledzicie bloga lub facebook siłysmaku (o tu), wiecie, że ostatnio miałam przyjemność uczestniczyć razem z Fundacją Szkoła na Widelcu w warsztatach kulinarnych, organizowanych w ramach kampanii "Pora na pomidora". Przyznam szczerze, że miałam naprawdę ogromną tremę. Prowadziłam już co prawda warsztaty dla dzieciaków, na co dzień też się tym zajmuję, ale praca z wymagającą młodzieżą przerażała mnie maksymalnie. Nie było mowy o pomyłce czy wpadce, bo młodzi ludzie na pewno zaraz to wytkną.


Moje pierwsze warsztaty odbyły się w jednym z warszawskich gimnazjów na Mokotowie. Każde warsztaty podzielone są na część teoretyczną, opartą na prezentacji i rozmowie z młodzieżą oraz wspólnym gotowaniu. Wykład dla młodzieży poprowadziła Dietetyczka Fundacji Szkoła na Widelcu - Katarzyna Pieczyńska. Okazało się, że młodzież niewiele wie o polskich warzywach i owocach, a większości nawet nie jadła. Kiedy Kasia pokazała im seler naciowy, nikt z całej grupy nie potrafił go nazwać! Szczerze? Byłam załamana! To nie są już małe dzieci, tylko prawie dorośli ludzie, którzy nie zwracają uwagi na to co jedzą, jak i skąd to jedzenie pochodzi. Część z nich nie była nawet zainteresowana wykładem.



Trochę lepiej było z gotowaniem! Chociaż na początku młodzież nie była zachwycona menu, które dla nich przygotowaliśmy, szybko założyła fartuchy i zabrała się do pracy. W miarę upływającego czasu, co raz bardziej angażowali się w przydzieloną im pracę i chętniej wykonywali poszczególne zadania. Nie powiem, ulżyło mi ;) 



Przygotowaliśmy razem pyszną zupę krem z dyni i gruszki, hummus z czerwonymi burakami oraz pesto pietruszkowym i świeżymi warzywami, sałatkę z soczewicy i pomidorów oraz budyń jaglany z duszonymi śliwkami i musem malinowym. Chociaż młodzież nie do wszystkich smaków była przekonana, to sukcesem jest, że w ogóle odważyli się spróbować! Znalazło się również kilka takich osób, które pomimo tego, że pierwszy raz próbowały pewnych dań, były nimi zachwycone i obiecały, że powtórzą to w domu! To dla mnie naprawdę duży sukces!



Okazało się, że młodzież z dużego miasta, gdzie wszystkie warzywa i owoce dostępne są codziennie na wyciągnięcie ręki, tak naprawdę nie do końca ma o nich pojęcie! Na pytanie ile osób ma dziś ze sobą w szkole jakiś owoc, rękę podniosły może dwie, chociaż wszyscy deklarowali, że je lubią. Dlatego tym bardziej uważam, że takie kampanie są szalenie potrzebne! Pokazywanie młodzieży, że są inne drogi niż odgrzewana pizza, że warzywa i owoce dają mnóstwo możliwości, można je pysznie przygotować i pięknie podać, naprawdę przynosi rezultaty. Głęboko wierzę, że dzięki temu zaczną chociaż w małym stopniu zwracać uwagę na to co jedzą i w jaki sposób. A może opowiedzą o tym młodszemu rodzeństwu, rodzicom i znajomym? Trzymam za nich mocno kciuki! 


Działania sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Więcej informacji na stronie internetowej kampanii oraz na profilu na Facebooku:

www.poranapomidora.com

www.facebook.com/PoranaPomidora




---

Zastanawialiście się kiedyś ile tak naprawdę warzyw i owoców dziennie powinniśmy jeść? Jeśli poszukacie informacji na ten temat, znajdziecie mnóstwo porad i sugestii, rysunków piramidy żywieniowej, z których tak naprawdę dla mnie nic nie wynika. Bo co to znaczy 4 czy 5 porcji? Czy jedna porcja to jeden pomidor? A może po prostu to tylko jeden czy dwa plastry? Młodzież z gimnazjów, które odwiedzamy z kampanią "Pora na pomidora", też ma z tym nie lada problem...



Każdego dnia powinniśmy jeść minimum 5 PORCJI dziennie.
Oznacza to, że w ciągu dnia powinniśmy jeść np.:

1. jednego pomidora
2. jedną dużą paprykę
3. jedna duża szklanka warzyw liściastych - np. szpinaku czy sałaty
4. jedno jabłko
5. 1/2 szklanki winogron lub jagód



Wydaje się naprawdę niewiele: owoce możecie zjeść na śniadanie w owsiance lub z jogurtem i granolą, na drugie śniadanie pełnoziarnistą bułkę z twarożkiem i pomidorem, do obiadu sałatę z papryką albo szpinak, a w ramach przekąski jabłko. Okazało się jednak, że mnóstwo osób ma z tym ogromny problem i podsumowując swoje menu, nie może wymienić 5 porcji warzyw i owoców. Liczę jednak na to, że im więcej będzie się o tym mówić, tym więcej osób będzie zwracać na to uwagę.

Dlatego jutro z kolejnymi warsztatami ruszamy do Gimnazjum w Brusach. Będziemy razem z młodzieżą przygotowywać pyszne dania, oparte na polskich warzywach i owocach. Nie mogę się doczekać, bo takie warsztaty dają mega moc! Mam nadzieję, że przekonamy ich do jedzenia warzyw i owoców.
Trzymajcie za mnie kciuki :)

 


Działania sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Więcej informacji na stronie internetowej kampanii oraz na profilu na Facebooku:

www.poranapomidora.com

www.facebook.com/PoranaPomidora



---




Kiedy prawie dziesięć lat temu wyprowadzałam się od rodziców, niewiele wiedziałam o gotowaniu. Przez pierwszy rok w moim głównym menu mogliście znaleźć biały ser z rzodkiewką i szczypiorem, (o zgrozo!) parówki, z warzyw jadłam przede wszystkim ogórki kiszone. Na studiach często jadaliśmy poza domem, najczęściej coś na szybko i raczej niezdrowo. Nigdy nie miałam problemów z otyłością, chociaż oglądając moje zdjęcia z dzieciństwa, stwierdzam, że żadna babcia nie powstydziłaby się takiej wnuczki :P W rodzinnym domu jadaliśmy bardzo normalnie, mama często gotowała zupy i wiecznie robiła surówkę z kapusty pekińskiej. W szkole raczej nie rozmawialiśmy o zdrowym odżywianiu, nikt nie przywiązywał wagi do lokalnych, zdrowych produktów. Wiedziałam, że to co przywieziemy od babci jest zdrowsze, ale na tym tyle.




Na szczęście przez lata wiele się u mnie zmieniło :) Może to przez ludzi, których spotykam na co dzień, a może przez miejsce gdzie pracuję, albo po prostu większą świadomość tego co jem. Nadal jednak uważam, że to bardzo słabe, kiedy młodzi ludzie w szkole uczą się wszystkiego, omijając bardzo istotne aspekty życia. 



Dlatego tym chętniej angażuję się w akcje, takie jak ta - "Pora na pomidora - czyli jak tu nie kochać polskich warzyw i owoców", które uczą młodych ludzi dobrych nawyków żywieniowych, pokazują jak ważne są lokalne produkty i przede wszystkim dają wskazówki jak polskie warzywa i owoce wprowadzać do codziennej diety! W ramach akcji w kilku miejscach w Polsce organizowane będą warsztaty kulinarne dla uczniów, podczas których uczniowie przygotują smaczne dania tylko z polskich warzyw i owoców!



Ze strony www.poranapomidora.com możecie pobrać przykładowe jadłospisy dla dzieciaków w różnym wieku (o tutaj) albo przepisy, jeśli zabraknie Wam inspiracji - tutaj. A z warsztatów możecie spodziewać się relacji - zamierzam być na dwóch w różnych częściach Polski :) Już nie mogę się doczekać! 



Działania sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Organizatorem kampanii jest Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.
Więcej informacji na stronie internetowej kampanii oraz na profilu na Facebooku:

www.poranapomidora.com

www.facebook.com/PoranaPomidora

---

Przygotowując to zestawienie, sama byłam ciekawa co takiego najchętniej odwiedzaliście w 2015 roku. Nie byłam zaskoczona jeśli chodzi o dwa pierwsze miejsca- odkąd przepisy pojawiły się na blogu, bezapelacyjnie są Waszym numerem jeden ;) Co do reszty, też się z Wami zgadzam i tak jak Wy często do nich wracam, chociaż zestawienie nie było już takie oczywiste. Chcecie wiedzieć co najchętniej odwiedzaliście w 2015 roku? Zapraszam do podsumowania!

1. Ryba pieczona w folii

Na blogu znajdziecie wiele przepisów na przygotowania ryby, jednak ten stanowi Wasz bezapelacyjny numer jeden! Za każdym razem, kiedy przeglądam jego statystyki, nie mogę się nadziwić - w samym 2015 odwiedziliście prawie 70 tyś razy!! (co daje jakieś 200 odsłon przepisu dziennie!). Zupełnie mnie to nie dziwi- przepis jest banalnie prosty, daje super efekt i szybki obiad lub kolacje. Czyli tak, jak lubię najbardziej ;))




2. Pieczone ziemniaki i udziec z indyka

czyli mój przepis na ziemniaki i przepis mojego Taty na udziec z indyka, wspominany był już wielokrotnie na blogu. Ja sama chętnie i często do niego wracam! Pozwala on na przygotowanie bardzo wykwintnego i eleganckiego obiadu w naprawdę krótkim czasie!! Z Waszych maili i komentarzy wiem, że nie raz raczyliście już swoich gości takim indykiem ;)




czyli włoska klasyka- prosta i szybka! Nie muszę mówić jak często wracam do tego przepisu, szczególnie po ciężkim dniu, kiedy mam ochotę na coś sycącego i pysznego! No i dziś mijają dokładnie dwa lata, od kiedy przepis pojawił się na blogu ;) 




Na ogół na blogu pojawiają się przepisy na pieczone udka i nóżki z kurczaka, które uwielbiam pod każdą postacią. Zdarza mi się jednak upiec kurczaka również w całości i korzystam wówczas z niezawodnego przepisu, dzięki któremu każdy kawałek mięsa jest idealnie upieczony, miękki i soczysty. Jak widać Wy również chętnie korzystacie z tego przepisu ;)



To jeden z pierwszych przepisów, które pojawiły się na blogu i do dziś są naprawdę chętnie odwiedzane. Dla mnie ten przepis ma coś z magii ;) Jeśli macie ochotę na domową wędlinę lub dietetyczne mięso - ten przepis będzie idealny!!




Kolejny włoski klasyk (których nie brakuje na blogu!). Pyszne, kawowe tiramisu, przygotowane bez użycia jajek. Do tego przepisu mam wyjątkowy sentyment, bo takie tiramisu przygotowałam z okazji obrony pracy magisterskiej ;) Sami rozumiecie!



Kolejny klasyk, który w różnych wersjach spotykam w wielu domach! Cieszę się, że tak chętnie korzystacie również i z mojego przepisu :)




To przepis- nie przepis, który pozwala Wam na przygotowanie idealnej owsianki. Chyba lubicie wszystkie te wskazówki, bo bardzo często wracacie do przepisu ;)




Przepis, którego się tu kompletnie nie spodziewałam, bo sama zapomniałam jakoś o nim ostatnio. Przepis uwielbiany przez wszystkie dzieci i założę się, że to dla nich tak często go odwiedzacie ;) Zamyka on moje podsumowanie!



Podsumowując, już wiem po jakie przepisy sięgaliście ostatnio najczęściej i jakie powinny znaleźć się na blogu w 2016 roku! Obiecuję Wam, że to będzie przepyszny rok!!











Słyszeliście kiedyś (chociażby głos własnego sumienia ;)) "nie jedz tyle, bo... ('potem nie uśniesz' to chyba moje ulubione ;)) Albo myśleliście o tym, że zjadłabym jeszcze deser, ale cellulit już tylko czeka, żeby wskoczyć na (nie)odpowiednie miejsca? :D 

Jeśli tak, mam dla Was dobrą wiadomość!! Jest taki dzień w roku, kiedy jedzenie przynosi tylko korzyści, a im więcej jesz tym bardziej pomagasz!! 


"Im więcej jesz, tym bardziej pomagasz" to 4. edycja akcji organizowanej przez SOS Wioski Dziecięce. 

Co zrobić, żeby wziąć udział w akcji i wesprzeć podopiecznych SOS Wiosek Dziecięcych??

Wystarczy, że 1 czerwca wybierzecie się do jednej z restauracji w Waszej okolicy, najecie do syta, a następnie 10% z Waszego rachunku zostanie przekazane dla dzieciaków z SOS Wiosek Dziecięcych.

Czyli: im więcej zjecie i Wasz rachunek będzie wyższy tym więcej kasy trafi do dzieciaków!!

A cel jest naprawdę ważny, bo zbieramy na niezapomniane wakacje dla małych podopiecznych!! 

Listę restauracji biorących udział w akcji znajdziecie tu: https://wioskisos.org/im-wiecej.html

Ambasadorem akcji jest Tomek Jakubiak, a jego "Gar" również włączył się do akcji!
No to kto ma ochotę wybrać się na obiad?? :))


fot.materiały prasowe

Stowarzyszenie
SOS Wioski Dziecięce w Polsce
Al. Wilanowska 309a
02-665 Warszawa
tel.: 22 622 16  72
fax.: 22 628 84 75
e-mail: info@wioskisos.org
www.wioskisos.org 




---


Podsumowując rok 2014, przejrzałam przepisy które Wy odwiedzacie najczęściej. Wybrałam pięć, które przez wszystkie lata bloga miały najwięcej odsłon, a tym samym najczęściej z nich korzystaliście ;) Pozwoliło mi to zauważyć czego najczęśćiej szukacie i obiecuje brać to pod uwagę w nowym roku. Zatem od miejsca 1go:

1. Pieczone ziemniaki i udziec z indyka 


Odkąd ten przepis pojawił się na blogu, zdecydowanie przoduje wśród wszystkich innych. Od 2013 roku został wyświetlony grubo ponad 130 tyś. razy!! Najzabawiniejsze jest w tym wszystkim to, że nie do końca to mój przepis- udziec upiekł mój Tato ;)) Ja również wielokrotnie korzystałam z tego przepisu i jeszcze nie raz do niego powrócę. Zupełnie nie dziwi mnie, że Wy też chętnie z niego korzystacie.



To chyba najbardziej znany przepis na sos do makaronu, a mimo to bardzo chętnie do niego wracacie. Pojawił się na blogu równe dwa lata temu i do dziś skorzystaliście z niego prawie 128 tyś razy! 



To także i mój faworyt i bardzo mnie cieszy, że tak często do niego zaglądacie. Jest jedynym przepisem, który pojawił się na blogu w 2014 roku i znalazł w pierwszej piątce. W mniej niż rok 78 tyś odsłon. Często wracam do tego sposobu przygotowania ryby i bardzo się cieszę, że Wy również wolicie jego od ryb smażonych w panierce ;)



Wiele pochlebnych opinii usłyszałam już na temat tego przepisu. Jest on najprostszy i daje mnóstwo możliwości. Bardzo często do niego wracam, ale jak na tak prosty przepis liczba ponad 50 tyś odsłon do dziś mnie zaskakuje ;) Cieszę się, że znalazł tylu odbiorców.



Tego przepisu bym się tu nie spodziewała, czasem zapominam nawet, że w ogóle znalazł się na blogu. Od początku miałam wrażenie, że ten przepis wszyscy już znają i w ogóle nie ma potrzeby go publikowania, a jednak ... Liczę na to, że zasmakowała Wam tak samo jak mi. Sądząc po 50 tyś odsłon, musieliście do niej wracać ;))

Ja niestety swojej "piątki" nie umiem wybrać ;) Do większości przepisów mam bardzo duży sentyment. Pamiętam z kim jadłam czy gotowałam, kiedy i jak robiłam zdjęcia, jakie opinie usłyszałam po ... ;) Jestem zaskoczona, że zdecyodwanie rzadziej odwiedzacie słodkie przepisy, a pierwszy deser najchętniej odwiedzany znalazł się dopiero na 7. miejscu ;) (zdradzę: to tiramisu bez jajek). Nie oznacza to jednak, że teraz na blogu będą pojawiały się sama wytrawne przepisy, ale na pewno wezmę to pod uwagę ;) Bardzo Wam dziękuję za każde odwiedziny!!

Przy okazji życzę Wam (i sobie) bardzo owocnego roku, pełnego fantastycznych wyzwań (nie tylko kulinarnych) i mnóstwa szczęścia. Liczę na to, że w tym roku spełnią się Wasze wszystkie marzenia i plany!! Czuję pod skórą, że to będzie bardzo dobry rok!!





Drukuj

Wydrukuj Przepis

Obserwatorzy