siła smaku

Download more awesome themes for your blogger platform #Sila smaku Follow us @ Google+ and get weekly updates of new templates we release regularly

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słony. Pokaż wszystkie posty


Kiedy zaczyna się robić ciepło, uwielbiam zamieniać ciepłe dania na sałatki!! Te z mięsem i innymi dodatkami spokojnie zastąpią Wam obiad i pozwolą najeść do syta. Jeszcze lepiej, kiedy sałatki zapakuję w pudełka i zabiorę zjeść gdzieś w plenerze (o tym jak przygotować piknik idealny pisałam tu).



Sałatka, którą mam dziś dla Was idealnie pasuje i na piknik (tylko warzywa, sos i kurczaka musicie zapakować w osobne, szczelne pojemniki i wymieszać już na pikniku), jak i na obiad. Przepis bazowy znalazłam w książce "15 minut Jamiego" Jamiego Olivera, ale nie liczcie na to, że przygotowania zajmą Wam jedynie 15 minut :) (mój brat twierdzi, że to "15 minut" czasu antenowego).
Pyszna, pożywna i całkiem zdrowa- idealna w tak słoneczny dzień jak dziś :))



SKŁADNIKI:
dla 4 osób

  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 1/2 łyżeczki papryki w proszku
  • 2-2 łyżki mąki kukurydzianej
  • ząbek czosnku
  • 1 ciabatta
  • mieszanka ulubionych sałat (u mnie znalazło się troche rzymskiej, radicchio, roszponka itp)
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 2 kawałki pieczonej papryki w oliwie
  • sól, pieprz, oliwa
Dressing:
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cytryna
  • 40 g parmezanu
  • 2-3 fileciki anchois 
  • 4 łyżki gęstego jogurtu
  • ok. łyżeczki sosu worcester
  • 1 łyżka czerwonego octu winnego
  • 1/2 pęczka bazylii
Filety z kurczaka umyć, osuszyć i usunąć błonki. Przełożyć filety na papier do pieczenia (lub śniadaniowy) i doprawić solą, pieprzem i papryką (z obydwu stron), a następnie obtoczyć w mące kukurydzianej. Przykryć mięso drugim kawałkiem papieru i rozbić za pomocą wałka na grubość ok. 1,5 cm. Mięso usmażyc na patelni (na oliwie) na złoty kolor. Odsączyć z nadmiaru tłuszczu i pokroić w centymetrowe kawałki.
W tym samym czasie na patelni grillowej usmażyć kromki ciabatty na złoto, posmarować przekrojonym na pół ząbkiem czosnku i pokroić w mniejsze paseczki.
Przygotować dressing: do kielicha blendera przecisnąć 1 ząbek czosnku (Jamie przeciska nieobrany czosnek, ale ja tego nie polecam) dodać sok z cytryny, pokruszony parmezan, fileciki anchois, jogurt, sos worcester, winny ocet i listki bazylii. Wszystko zmiksować na gładki sos. 
Sałaty przełożyć na duży półmisek, ułożyć przekrojone na pół pomidorki koktajlowe, paprykę pokrojoną w paski, kawałki kurczaka i tostów. Całość polać przygotowanym dressingiem.
Dodatkowo całą sałatkę można posypać wiórkami parmezanu!
Smacznego!



---


Pieczenie kurczaka w całości, szczególnie dla poczatkujących kucharzy, może stanowić całkiem spore wyzwanie! Trzymając się jednak pewnych zasad, upieczecie kurczaka idealnego, z chrupiącą skórką i soczystym mięsem. 
Przede wszystkim wybierzcie kurczaka ze sprawdzonego źródła, takiego. który chodził po świecie, nie był karmiony na siłe i miał spokojne życie ;) Nie polecam kupowania w supermarketach, ani też w drugą stronę- od babci babuleńki, która sprzedaje kurczaka z gazety na chodniku (pamiętam takie przy Hali Banacha). Nie odkryję też niczego wielkiego, jeśli powiem,  że najlepszy pieczony kurczak to taki upieczony bardzo świeży. Jeśli nie zamierzacie upiec go od razu, po prostu go zamroźcie. Mięso drobiowe ma to do siebie, że idealnie nadaje się do mrożenia, a po rozmrożeniu smakuje tak samo jak to przygotowane na świeżo. I pamiętajcie, że mięso drobiowe nie przepada za zbytg dużym doprawianiem- w tym przypadku sprawdzi się naprawdę prosty przepis.



SKŁADNIKI:
  • 1 kurczak o wadze ok. 1,5 - 2 kg
  • 1/2 cytryny
  • mała cebula
  • 30 g masła
  • sól, pieprz, czerwona papryka, świeży tymianek/ natka pietruszki
Kurczaka opłukać, osuszyć i natrzeć solą i pieprzem oraz czerwoną papryką (może być słodka lub ostra). Do środka włożyć kawałki cytryny i cebuli oraz gałązki świeżych ziół (tymianku, natki lub np. rozmarynu). Nogi kurczaka związać sznurkiem tak, aby nic ze środka nie wyleciało. Do naczynia żaroodpornego włożyć kratkę i ułożyć na niej kurczaka (Ja do zdjęć wyciągnełam kratkę, ale do pieczenia użyłam kratki z kuchenki mikrofalowej. Możecie również skorzystać ze specjalnego naczynia.). Masło rozpuścić w rondelku i polać całego kurczaka, nacierając dokładnie. Piekarnik rozgrzać do 190 st. C (góra/dół). Kurczaka ułożyć najpierw na jednym boku i wstawić do piekarnika na 20 minut. Następnie wyjąć, przełożyć na drugi bok i ponownie piec przez 20 minut. Po tym czasie kurczaka ułożyć piersiami do góry i piec przez ok. 50 minut, aż skórka ładnie się zezłoci. Pieczenie kurczaka ułożonego na kratce pozwala na oddzielenie go wytapiającego się tłuszczu i dzięki temu kurczak faktycznie się piecze, a nie dusi we własnych sokach. Upieczonego kurczaka podzielic na porcje i podawać.
Smacznego!


  1. Wraz z kurczakiem możecie upiec od razu warzywa. Twarde warzywa, np. ziemniaki, pieczarki, paprykę dodajcie do mięsa od razu i pieczcie przez cały czas. Jeśli (tak jak ja) chcecie upiec cukinie lub np. bakłażana, dodajcie je na ok. 30 minut przed końcem pieczenia.
  2. Zimne mięso z kurczaka idealnie nada się do sałatki, np. do zabrania do pracy czy szkoły na drugi dzień.



---
Świąteczne przygotowania jakoś mnie ominęły w tym roku. Nie musiałam robić zakupów, świąteczne prezenty zamówiłam przez internet, a cały ten czas spędziłam w pracy. Jedyne co obiecałam sobie w tym roku to uszka! Zdecydowałam się na wersję z pieczarkami, bo jeśli mają je jeść dzieci, to lepiej unikać grzybów leśnych. Wiem, że nie mają idealnych kształtów, może są trochę za duże, ale zupełnie się tym nie przejmuję!! W smaku są naprawdę przepyszne! :))


SKŁADNIKI:
Farsz:
  • ok. 40 dag pieczarek
  • 1 średnia cebula
  • 25 dag masła
  • sól, pieprz, suszony tymianek
Ciasto:
  • 300 g mąki
  • 30 g masła
  • 200 ml wody
  • szczypta soli

Przygotować farsz:
Pieczarki obrać (lub ewentualnie umyć) i bardzo drobno pokroić. Cebulę obrać i drobniutko pokroić lub zetrzeć na tarce. Na dużej patelni rozpuścić masło, dodać cebulę, posolic i zeszklić. Dodać pieczarki i smażyć, aż cała woda odparuje. Doprawić solą, pieprzem (ja używam młotkowanego z kolendrą) i suszonym tymiankiem. Odstawić do przestudzenia.

Ciasto:
Zagotować 200 ml wody i we wrzatku rozpuścić 30 dag masła (włożyć masło do wody i dokładnie wymieszać). Mąkę przesiać do miski, dodać wodę z masłem oraz sól i szybko zagnieść ciasto. Ciasto wyrabiać przez 5 minut, a następnie uformować kulę i odstawić przykryte ściereczką na około 30 minut.

Lepienie uszek:
Ciasto podzielić na cztery części. Po kolei każdą rozwałkować (na cienki placek) i wycinać kółka za pomocą niedużej szklanki (im mniejsze tym podobno lepsze, ale nie popadajmy w skrajności ;)). Na każde kółko nakładać łyżeczką farsz, złożyc na pół i zlepić (jak przy pierogach). Następnie dwa końce owinąć o wskazujący palec i zlepić razem (na kształt czegoś w rodzaju pierścionka). Górną część odchylić do zewnątrz, nadając kształ uszka. Gotowe układać na desce, przykrywając ściereczką, żeby nie wyschły. 

Gotowanie:
Gotowe uszka wrzucać na wrzątek i gotować przez około 1-2 minuty. Ugotowane wyjać odcedzić i wystudzić. Wystudzone uszka przełożyc do szczelnego pojemnika lub od razu podać z barszczem!
Smacznego!!




  1. Uszka możecie przygotować również z mięsem, kapustą i grzybami lub grzybami leśnymi. Są nieograniczone jak pierogi ;) Równie pysznie będa smakować z farszem ruskim lub szpinakiem.
  2. Gotowe uszka możecie przechowywać w lodówce (nawet do 5 dni) lub zamrozić. Pamiętajcie, żeby mrozić uszka obgotowane i wystudzone.
  3. Uszka na ogół spotykane są z barszczem, jednak idealnie będa pasować do zupy grzybowej lub rosołu. Przepysznie będą też smakować odsmażone na maśle z dodatkiem świeżych igieł rozmarynu i śmietany!







Zimowy okres sprzyja u mnie gotowaniu gęstych, aromatycznych i bardzo rozgrzewających zup i gulaszy. Ten zdecydowanie nie należy do najlżejszych ze względu na chrupiący boczek, ale taka porcja warzyw na pewno zrekompensuje Wam ten dodatek. 



Zresztą w każdej chwili możecie sprawdzić kaloryczność mięsa i dostosować resztę posiłków do dziennej dawki kalorii. W tym przypadku sprawdzi się tabela kaloryczności dotycząca mięsa, znajdująca się na stronie iWoman.pl. (zakładka: Mięso- Tabela kalorii). Możecie na niej sprawdzić kaloryczność danego produktu, ilość białka, wody, tłuszczy czy węglowodanów w zależności od masy mięsa. W niektórych przypadkach bywa naprawdę pomocna!! 
Link do strony znajdziecie tu:


A kiedy już zapoznacie się z tabelą kaloryczności mięs, możecie zabrać się za przygotowanie przepysznego gulaszu ;)

SKŁADNIKI:

  • ok. 30 dag wędzonego boczku
  • 1 marchewka
  • ok. 10 średnich pieczarek
  • 1 czerwona cebula
  • 3 łodygi selera naciowego
  • pół szklanki zielonego groszku mrożonego
  • puszka pomidorów
  • 2-3 ząbki czosnku
  • suszone zioła: rozmarym, tymianek, natka pietruszki
  • sól, pieprz
Boczek pokroić w kostkę (jeśli ma grubą skórę- odkroić; możecie ją zamrozić np. do ugotowania barszczu białego). Rozgrzać patelnie (bez tłuszczu) i dodać boczek . Smażyć, aż stanie się chrupiący, a tłuszcz się wytopi. 
W tym czasie pokroić marchewkę (w kostkę), cebulę (w pióra) i seler (w półksiężyce). 
Boczek zdjąć z patelni (zostawiając na niej tłuszcz) i przełożyć do rondla. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć razem cebulę, selera i marchewkę.
Pieczarki i paprykę pokroić w kostkę, dodać do smażonych warzyw. Dodać przeciśnięty czosnek, doprawić suszonymi ziołami, solą i pieprzem. Przesmażyć wszystko przez ok. 5 minut na średnim ogniu. Przełożyć do boczku.
Warzywa wymieszać z mięsem, dodać zmiksowane pomidory z puszki (lub od razu użyć przecieru) i pół puszki wody (najlepiej wypłukując resztki pomidorowego sosu z puszki). Gulasz dusić przez ok. 15 minut na średnim ogniu, aż warzywa staną się miękkie (ale nie rozgotowane). W połowie czasu dodać groszek (potrzebuje on zdecydowanie mniej czasu niż pozostałe warzywa). Gotowy sos doprawić w razie konieczności i podawać z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!




  1. Nie musicie sztywno trzymać się przepisu, jeśli któryś warzyw nie lubicie lub ich nie macie możecie je zastąpić: cukinią, bakłażanem, kabaczkiem, fasolą czy ziemniakami.
  2. Jeśli do gulaszu dodacie ziemniaki (lub kaszę) będzie ono daniem jednogarnkowym i żadne inne dodatki nie będą już potrzebne.
  3. W okresie letnim możecie użyć świeżych pomidorów i ziół.
Mięso - tabela kalorii - znajdziedzie tu.


Idealne, bardzo kremowe risotto z dodatkiem sera gorgonzola i pieczarek. Trochę się namieszacie, bo risotto lubi się przypalać, ale jest tego naprawdę warte!! Na jesienną pluchę sprawdzi się idealnie ;)



SKŁADNIKI:
  • ok. 400 g pieczarek
  • 200 g sera gorgonzola
  • szklanka ryżu do risotto (użyłam arborio) 
  • 1 i 1/4 bulionu lub wywaru warzywnego
  • (czubata) łyżka masła
  • pęczek natki pietruszki
  • starty parmezan
  • sól, pieprz
Pieczarki umyć (lub obrać- ja tak zdecydowanie bardziej wolę) i pokroić na ćwiartki. W dużym garnku z grubym dnem (ja używam czegoś w tym rodzaju - link), rozgrzać masło, dodać pokrojone pieczarki i śmażyć na średnim ogniiu, aż zbrązowieją i odparuje z nich woda. Kiedy pieczarki będą odpowiednio przygotowane, dodać ryż i całość dokładnie wymieszać, aby każde ziarenko ryżu pokryło się tłuszczem. Następnie do garnka wlać filiżankę wywaru lub bulionu, wymieszać i poczekać, aż cały płyn zostanie wchłonięty przez ryż (co jakiś czas mieszając). Czynność powtórzyć, aż ryż będzie prawie miękki (ale nie rozgotowany!) i zostanie zużyty cały wywar. Do gotowego ryżu dodać pokorojony w kostkę ser gorgonzola i wymieszać, aż cały się rozpuści. Doprawić solą, pieprzem i posiekaną pietruszką. Dodać ok. dwie łyżki parmezanu i dokładnie wymieszać. Podawać gorące, posypane parmezanem i pietruszką. 
Smacznego!



Sezon na cukinie w pełni! Możecie z nich teraz korzystać do woli, bo cena jest baaardzo niska, a możliwości mnóstwo! Moim cukiniowym numerem jeden od zawsze jest makaron z cukinią (przepis znajdziecie tu), ale czasem miła odmiana nikomu nie zaszkodzi. Faszerowane cukinie idealnie sprawdzą się na obiad lub kolacje, Możecie wybrać dowolne dodatki, a i tak będzie pysznie! Sos możecie przygotować wcześniej lub skorzystać z reszty, która zostanie Wam np. ze spaghetti bolognese. Wystarczą cukinie i zupełnie nowy obiad gotowy ;))


SKŁADNIKI:
(na 2 porcje- 4 połówki cukinii)
  • dwie cukinie
  • ok. 500 g mięsa mielonego (użyłam szynki wieprzowej)
  • 1 papryka
  • 1 duża łyżka przecieru lub koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku 
  • garść świeżych ziół (użyłam rozmarynu, tymianku, majeranku i bazylii)
  • parmezan (do pozypania)
  • oliwa, sól, pieprz
Piekarnik rozgrzać do 180 st. C.
W rondlu lub wyższej patelni rozgrzać oliwę i dodać mięso. Chwilę przesmażyć, aż zmieni kolor, następnie dodać pokrojone w kostki papryki i chwilę przesmażyć, a następnie dodać czosnek, przecier pomidorowy lub koncentrat (jeśli używacie koncentratu, dodajcie łyżkę wody), Wszystko zamieszać i dusić przez ok. 5-7 minut, aż sos zgęstnieje. Cukinie przekroić wzdłuż na pół, za pomocą łyżeczki wyjąć gniazda nasienne i zrobić miejsce do faszerowania. Cukinie napełnić farszem, wierzch posypać parmezanem. Wstawić do piekarnika na około 15-20 minut, aż cukinie zmiekną. 
Podawać gorące!
Smacznego!! 




Nie odnosicie czasem wrażenia, że jedzenie kapusty (bigosu, o zgrozo!), tłustych mięs, pisanie o fasolce po bretońsku albo smalcu, jest bardzo nie na czasie, wręcz źle postrzegane? Nie należy publicznie przyznawać się do ww i innych tego typu potraw, ponieważ jeść można tylko 'fit & eco', dużo sałaty, pomidorka, czasem jakiś owoc. Pijemy jedynie wodę (w dużych ilościach) szpinkowo- buraczane koktajle (oczywiście eco), robimy pesto z liści rzodkiewki i ciasto z cukinii. Kuchnia polska stała się bardzo nie-trendy, a pokazywanie takich dań na blogu niewłaściwe. 
Sama przyznaję się, że czekoladowiec na cukinii czy burakach bardzo lubię i sama chętnie przygotowuję raz na jakiś czas pastę z ziaren słonecznika, ale oprócz tego zdarza mi się zjeść rosół z makaronem, mielonego kotleta z marchewką z groszkiem (uwielbiam!) albo młodą kapustę z mięsem. Na ogół jem po prostu to, na co mam ochotę i nie wydaje mi się, żeby polska kuchnia była bardziej 'wstydliwa' od azjatyckich dań czy kuchni włoskiej.
Być może to tylko moje wrażenie, że blogerzy, którzy gotują bigosy czy lepią pierogi są postrzegani jako 'nie-na-czasie', mało nowocześni. 
Mam więc dla Was dziś przepis na kapustę mojej Mamy ;) Ja ją uwielbiam!


SKŁADNIKI:
  • jedna główka białej kapusty (średniej wielkości)
  • ok. 30-40 dag mięsa (kiełbasa, lunchmeat, itp)
  • 1 duża cebula
  • czubata łyżka masła
  • łyżka mąki
  • czubata łyżka koncentratu pomidorowego lub przecieru
  • pęczek świeżego kopru
  • olej
Kapustę poszatkować, przełożyć do garnka, podlać wodą i gotować. W tym czasie cebulę drobno pokroić, kiełbasę lub inne mięso pokroić w 1-2 centymetrowe kawałki i podsmażyć na złoto na patelni. Przełożyć do gotującej kapusty i ugotować do miękkości kapusty. Dodać łyżkę koncentratu lub przecieru, doprawić solą i pieprzem i dokładnie wymieszać. Na patelni rozgrzać masło, dodać mąkę i dokładnie wymieszać tworząc zasmażkę. Zasmażkę (bez grudek!) przelać do kapusty i wymieszać. Chwilę wszystko podgrzać, aby smaki się połączyły. Koper posiekać i dodać do kapusty. Wymieszać i odstawić, aby smaki się przegryzły. 
Smacznego!






Jednym z moich ulubionych obiadów jest smażony, ryżowy makaron ze ... wszystkim, co akurat znajdę w lodówcę. Do tego sos sojowy, trochę przypraw i świeżych ziół i naprawdę niczego więcej mi nie trzeba ;)
Ten akurat przygotowałam z dodatkiem fasolki szparagowej i brokułów i te warzywa warto chwilę pogotować, ale reszta warzyw usmaży się na patelni pozostając lekko chrupka. Zamiast mięsa kurczaka możecie użyć wieprzowiny, wołowiny, a w wersji wegę tofu. Smacznego!

SKŁADNIKI:
  • opakowanie (ok. 150 g) makaronu ryżowego
  • kilka mniejszych różyczek brokuła
  • ok. 10 dag fasolki szparagowej
  • 1 duża marchew
  • 1 czerwona papryka
  • 1/4 główki kapusty pekińskiej
  • 2-3 łyżki ziaren słonecznika
  • 2 gałązki świeżego tymianku
  • olej
  • sól, pieprz
  • sos sojowy
Makaron ryżowy przelać wrzątkiem (zostawić na 2 minuty) odcedzić i odstawić. Kurczaka pokroić w kostkę, doprawić solą i pieprzem. W dużym garnku zagotować wodę, wrzucić fasolkę i brokuła i gotować przez 5 minut. Odstawić i odcedzić. Marchewkę pokroić w słupki, kapustę poszatkować, paprykę pokroić w paski. W woku rozgrzać olej i usmażyć kurczaka. Dodać wszystkie warzywa, zalać dwiema łyżkami sosu sojowego i smażyć przez ok. 10 minut, aż do miękkości. Dodać makaron wymieszać i dodać sos sojowy do smaku. Doprawić solą i pieprzem. Na koniec wsypać ziarna słonecznika i tymianek i ponownie zamieszać. 
Podawać posypując wierzch słonecznikiem. 
Smacznego!







"Kurs gotowania Gordona Ramsay'a" to jeden z naszych ostatnio ulubionych programów kulinarnych. Szczerze nie mogę doczekać się książki, która mam nadzieję niebawem wyjdzie, bo spisywanie przepisów z telewizora, kiedy wszystko 'jest takie pyszne!' zaczyna być uciążliwe ;) Ten przepis odnaleźliśmy w internecie i odtworzyliśmy (wspólnie z M.) na kolację! Przepis Gordona opiera się przede wszystkim na marynacie do kurczaka i kilku ulubionych dodatkach, jak ulubiony sos (koniecznie ostry!) czy kapusta. Sama marynata składa się ze sporej liczby składników, ale to jedyny 'trudny' etap tego przepisu ;) Spróbujcie koniecznie!!



SKŁADNIKI:

Marynata:
  • łyżka ziaren kardamonu (bez łupin)
  • pół łyżeczki suszonego imbiru
  • pół łyżeczki ziaren kolendry
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • ząbek czosnku
  • sok z cytryny
  • oliwa, sól pieprz
Wszystkie przyprawy (kardamon, imbir, kolendra, cynamon i gałka) marynaty umieścić w moździerzu i rozetrzeć na pastę. Dodać przeciśnięty ząbek czosnku, sok z cytryny (ok. łyżki), oliwę oraz doprawić solą i pieprzem i rozetrzeć do połączenia składników. Nie musicie trzymać się podanych przeze mnie ilości, ja też przygotowywałam marynatę bardziej 'na oko'.
  • jeden, podwójny filet z kurczaka
  • placki do tortilli
  • pół główki kapusty pekińskiej
  • jedna czerwona cebula
  • ulubione sosy (u mnie majonez z papryczkami piri-piri i ketchup)
  • oliwa
Filet z kurczaka umyć, oczyścić i pokroić na ok. 5- centymetrowe fileciki. Przełożyć mięso do pojemnika, zalać dokładnie marynatą i odstawić do lodówki na min. 2 godziny.

Po tym czasie patelnie grillową rozgrzać z odrobiną oliwy (możecie również użyć zwykłej patelni), przełożyć mięso i smażyć do uzyskania złotego koloru. W tym czasie kapustę i cebulę poszatkować, połączyć razem z dodatkiem łyżki majonezu i ostrej papryki w płatkach (lub innej pikantnej przyprawy). Gotowe placki tortilli podgrzać na suchej patelni, aż będą ciepłe.

Ciepłe placki posmarować ulubionym sosem, nałożyć porcję kapusty, na wierzchu ułożyć gorące kawałki kurczaka. Najlepiej jeść zwinięte w rulon, i dodatkowo zawinięte w folię aluminiową (wówczas placki nie wystygną i będą bardziej zwarte). 
Smacznego!





Wrzucam Wam jeszcze filmik Mistrza ;) Apetycznego oglądania!



Moje zioła w domowym (balkonowym) ogródku (możecie o nim przeczytac tu) mają się dobrze, więc staram się na bieżąco opróżniać doniczki. Żeby korzystać z nich jednocześnie przygotowałam ostatnio ziołowe pesto, które możecie zamknąć w słoikach i używać w dowolny sposób. Ja najbardziej lubię je ze świeżym makaronem i oczywiście parmezanem, ale świetnie sprawdzi się na grzankach czy jako dip do chipsów i nachosów. Będzie też idealnym dodatkiem do dań z grilla, więc słoiczek koniecznie zapakujcie na piknik ;) W tym roku króluje u mnie pesto z mieszanki ziół i zdecydowanie najbardziej mi smakuje. Musicie jedynie wybrać jakieś zioło 'bazowe' i dołożyć do niego inną zieleninę ;) Będzie na pewno pysznie!


SKŁADNIKI:
  • pęczek pietruszki (bazowa)
  • 2 łyżki posiekanego świeżego koperku
  • 3 łyżki posiekanej liści bazyli 
  • 2 łyżki posiekanej mięty
  • 3- 4 łyżki ziaren słonecznika
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • 3 łyżki oliwy
  • sól, pieprz
Wszystkie zioła umieścić w misie blendera, dodać ziarna słonecznika (można je wcześniej podprażyć na suchej patelni) oraz parmezan. Wszystko zblendować do uzyskania (mniej więcej) jednolitej masy. Jak widzicie, ja lubię, kiedy ziarna słonecznika nie są dokładnie zblendowane. Stopniowo wlewać oliwę (małym strumyczkiem) ciągle blendując. Jeśli pesto wyjdzie za rzadkie, dodajcie więcej słonecznika lub parmezanu, jeśli za gęste odrobinę oliwy. Gotowe pesto doprawić solą i pieprzem i przełożyć do słoika. Można przechowywać w lodówce do tygodnia. 
Smacznego!







Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z kuchnią indyjską lub po prostu nie przepadacie za bardzo ostrymi potrawami, to danie przypadnie Wam do gustu. Korma to rodzaj curry na bazie jogurtu lub mleka (kokosowego) z dodatkiem aromatycznych przypraw (tych mniej ostrych) w wersji mięsnej lub wege. Ma łagodniejszy smak i bardziej kremowy sos od standardowch przepisów na curry. Na bazie tego przepisu możecie przygotować wersję wegetariańską (dodając bakłażana i/lub cukinie), rybną lub z krewetkami.
I znowu ja tylko pomagałam, a gotował Marcin, ale efekt naszej wspólnej pracy, wyszedł naprawdę pyszny.
Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera "Każdy może gotować".



SKŁADNIKI:
  • ok. 800 g piersi z kurczaka (może być też mięso z udek)- jedna podwójna
  • 1 duża cebula (czerwona lub biała)
  • kawałek imbiru wielkości kciuka
  • mały pęczek świeżej kolendry
  • 1 puszka ciecierzycy (400 g)
  • 150 g sosu korma curry (Jamie poleca firmę Patak's i takiego użyliśmy)
  • 400 ml mleka kokosowego
  • łyżka płatków migdałowych 
  • dwie łyżki wiórków kokosowych
  • sól, świeżo zmielony pieprz, ostra papryczka w płatkach
  • olej słonecznikowy lub rzepakowy
  • kawałek masła 

Piersi z kurczaka umyć, oczyścić z błonek i pokroić w kostkę. Cebulę obrać i pokroić w pióra, imbir obrać i drobno posiekać. Z kolendry oderwać listki i poosiekać łodyżki. Ciecierzycę odcedzić na sicie.
Gdy wszystkie składniki będą już przygotowane, możecie przejść do gotowania curry.
W głębokiej patelnii (najlepiej w woku) rozgrzać olej, dodać cebulę, imbir, łodyżki kolendry i masło. Smażyć przez około 10 minut, aż cebula się zeszkli, mieszając od czasu do czasu, żeby nie przywarła do dna i się nie przypaliła. Dodać sos korma, mleko kokosowe, połowę płatków migdałowych, odcedzoną ciecierzycę i wiórki kokosowe, wszystko razem przemieszać i dodać pokorojone filety z kurczaka. Jeśli sos wydaje się za gęsty, możecie dodać doo niego trochę wody.
Sos doprowadzić do wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień do małego i gotować przez ok. 30 minut pod przykryciem. Kiedy kurczak będzie gotowy, a sos zgęstnieje (o wiele gęstszy robi się na drugi dzień) doprawić solą i pieprzem.
Podawać z ryżem. Na wierzchu nałożyć kilka łyżek jogurtu naturalnego, pospyać resztą płatków migdałowych i listkami kolendry. Podawać z cząstkami cytryny, aby skropić danie przed jedzeniem.
Smacznego!

Przygotowanie owsianki należy do jednych z najprostszych czynności i nie powinno sprawiać większego kłopotu. Na blogu podzieliłam się z Wami do tej pory moimi ulubionymi przepisami i każdy z nich przygotowuje się w kilka minut:
  1. Owsianka z miodem i bananami
  2. Owsianka truskawkowa z migdałami
  3. Owsianka z malinami


Ta, którą widzicie na zdjęciach jest kolejną z moich ulubionych- z jagodami, ziarnami słonecznika i dyni. Samo przygotowanie owsianki nie stanowi większego problemu, pojawił się on jednak, kiedy ostatnio przygotowywałam owsiankę w domu moich rodziców i okazało się, że nigdzie nie ma wagi ;)
Przygotowanie owsianki z odmierzonych składników, które zachowują odpowiednie proporcje jest bardzo łatwe, gorsza sprawa, kiedy nie mamy pojęcia jak te składniki przygotować. 

W cyklu [wtorkowe jak] postanowiłam więc pokazać Wam jak krok po kroku przygotować owsiankę, nie używając do tego wag i miarek. To mój ulubiony sposób na owsiankę i za każdym razem wychodzi pyszna!



Na 1 porcje
1. Przygotujcie składniki
Niewątpliwie potrzebne będą płatki owsiane (błyskawiczne), mleko lub woda (ale nie polecam Wam gotowania owsianki na wodzie, bo nie smakuje tak dobrze jak z mlekiem), szczypta soli, łyżka miodu lub cukru (ale wówczas najlepiej brązowego), oraz dodatki (o czym później).

Będziecie także potrzebować kubka lub ewentualnie szklanki oraz rondelka, najlepiej z grubym dnem, żeby owsianka się nie przypaliła. 

2. Przygotowanie owsianki
Moim ulubionym sposobem na przygotowanie owsianki bez odmierzania składników jest sposób kubkowy.
Tym samym kubkiem odmierzam:
  1. 3/4 kubka płatków owsianych
  2. 3/4 kubka mleka + 1 łyżka
Odmierzone płatki przesypuję do rondelka, dodaję odmierzone mleko w podanej powyżej proporcji oraz szczyptę soli. Wszystko dokładnie mieszam i podgrzewam na średnim (małym) ogniu, ciągle mieszając. Dodaję łyżkę miodu i dokładnie mieszam z owsianką. Całość podgrzewam przez 2-3 minuty, uważając, żeby nie przypalić dna. W razie konieczności dodaję łyżkę mleka, żeby rozrzedzić za gęstą owsiankę. Jeśli inne składniki dodaję już po przełożeniu owsianki do miseczki, w tym momencie odstawiam owsiankę pod przykryciem na 1 minutę, żeby 'doszła'. 

3. Dodatki
W tym wypadku ogranicza Was tylko zawartość spiżarki ;) 
Moimi ulubionymi dodatkami (bez których nie wyobrażam sobie owsianki) są świeże owoce oraz ziarna
Często dzielę je na pół i część dodaję do owsianki zaraz po miodzie. Czasami dodaję je dopiero po przełożeniu owsianki do miski, wówczas pozostają świeże i chrupkie. 
Do owsianki możecie dodać także:
  • kakao, pokruszoną czekoladę lub krem czekoladowy
  • owoce z puszki, kandyzowane lub konfiturę
  • otręby pszenne, owsiane, żytnie
  • zarodki pszenne, żytnie, otręby granulowane, błonnik
  • ziarna: słonecznika, dyni, płatki migdałów, migdały, orzechy nerkowca, włoskie, laskowe
  • wiórki kokosowe, rodzynki, suszona żurawina, morele, śliwki
  • i mnóstwo innych 
Znacie moje ulubione owsianki, bez których nie wyobrażam sobie weekendowego śniadania :) Jest bardzo ciekawa jakie są Wasze ulubione dodatki?? Zastanawiam się też, co zrobię, gdy świeże owoce nie będą już tak dostępne jak teraz, chociaż zamienników (jak widać) mam mnóstwo!






Sezon na kurki w pełni!! Pamiętając smak risotto z kurkami i rozmarynem (o tego tu), pobawiłam się trochę przepisem i wyszło coś naprawdę wspaniałego. Koniecznie użyjcie dobrego parmezanu, postawi kropkę nad (i) Waszym risottem! No i oczywiście użyjcie ryżu do risotto (nie muszę tego pisać? :)). Polecam Arborio.


SKŁADNIKI:
(4 porcje)
  • jedna podwójna pierś z kurczaka
  • 3/4 szklanki ryżu do risotto (arborio)
  • 1 szklanka kurek
  • 4 łyżki startego parmezanu
  • łyżka soku z cytryny
  • ok. 3/4 litra bulionu, rosołu lub wywaru warzywno- grzybowego
  • łyżeczka kurkumy
  • sól, świeżo mielony pieprz
  • oliwa
Piersi z kurczaka umyć, oczyścić z błonek i pokroić w kostkę. Dodać łyżeczkę kurkumy i dokładnie wymieszać tak, żeby przyprawa pokryła wszystkie kawałki mięsa. W głębokiej (i dużej) patelni rozgrzać oliwę (można dodać łyżkę masła) i dodać kawałki mięsa. Przesmażyć kurczaka, aż deliktanie się przyrumieni. Na patelnie dodać ziarna ryżu i wymieszać, aby każde ziarenko pokryło się tłuszczem. Wlać pół filiżanki bulionu, wymieszać i poczekać, aż ryż wchłonie cały płyn. Kiedy to nastąpi dodać kolejną porcję rosołu i znowu poczekać do całkowitego wchłonięcia przez ryż. Tak postępować, aż cały bulion zostanie wyczerpany. Do gotowego ryżu dodać kurki i chwilę (5 minut) dusić razem. Dodać łyżkę soku z cytryny, parmezan i przyprawić. Dokładnie wymieszać całość. 
Podawać udekorowane listkami tymianku (idealnie pasuje do grzybów) i posypane parmezanem.
Smacznego!






Przepis na ten makaron pojawił się na blogu już kilka lat temu. Od tamtego czasu korzystałam z niego wielokrotnie, bo to jedno z moich ulubionych połączeń! Tym razem jednak przygotował je mój brat (czym niesamowicie mnie zaskoczył!) i postanowiłam przypomnieć go i Wam!! Idealne danie na ciepłe wieczory, bo przygotowania zajmą Wam chwilę i nie musicie spędzać mnóstwa czasu w kuchni. Przy okazji przepis uzupełnię kilkoma radami (nie tylko dla płci męskiej) dla początkujących kucharzy :) Mam nadzieję, że ta forma Wam się spodoba! Przepis pochodzi z książki Jamiego Olivera "Każdy może gotować".


SKŁADNIKI:
(na 2 porcje)
  • 10 cienkich plasterków wędzonego boczku lub dwa ok. 0,5 cm grubości
  • ok. 3/4 szklanki zielonego groszku (mrożonego)
  • ok. 1/3 szklanki startego parmezanu
  • oliwa 
  • łyżka masła
  • dwie łyżki poszatkowanej mięty (ok. 10-12 listków)
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18%
  • sól, świeżo mielony pieprz
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • ok. 3 szklanek makaronu
(Wiem z doświadczenia, że początkującym kucharzom o wiele łatwiej jest gotować, kiedy wszystkie składniki są wcześniej przygotowane). 
Przygotowanie składników:
- Boczek pokroić w kostkę lub cienkie paseczki. Kawałki boczku nie mogą być zbyt duże, żeby miał szansę ładnie się zrumienić. Jeśli kupiliście grube plastry boczku, należy odkroić skórkę, która znajduje się na końcu :)
- Odmierzyć odpowiednią ilość groszku (zamrożonego)
- Zetrzeć parmezan
- Poszatkować miętę 
- Wycisnąć sok z cytryny i wyrzucić pestki
- wyjąć masło, oliwę i przyprawy

Gotowanie makaronu:
W dużym garnku zagotować wodę i osolić. Do gotującej dodać makaron i gotować według przepisu na opakowaniu. Makaron należy zacząć gotować, jednocześnie przygotowując sos, żeby sos i makaron były gotowe o jednej porze.

Przygotowanie sosu:
Na dużej pateli rozgrzać oliwę z łyżką masła. Przemieszać łyżką, żeby cała patelnia równomiernie pokryła się tłuszczem. Kiedy tłuszcz będzie już rozgrzany, wrzucić pokrojony boczek, doprawić świeżo mielonym pieprzem (nie za dużo, bo lepiej jest doprawić już skończony sos) i, co jakiś czas mieszając, smażyć aż stanie się chrupiący i złotobrązowy. Kiedy boczek stanie się chrupiący, na patelnię przełożyć groszek (nie trzeba go wcześniej rozmrażać) i dokładnie wymieszać z boczkiem. Podgrzewać, aż groszek stanie się miękki, ale nie rozgotowany (musi być jędry, ale taki, żeby łatwo można było wbić w ziarenka widelec). Kiedy groszek jest już odpowiednio przygotowany, dodać dwie łyżki śmietany i dokładnie wymieszać z boczkiem i groszkiem. Ja w tym momencie dodaję łyżkę wody z gotowania makaronu (zawiera skrobię, więc sos będzie rzadszy, ale nie płynny jak w przypadku zwykłej wody). Dodać miętę oraz doprawić solą i pieprzem. 

Podawanie makaronu:
Makaron odcedzić na durszlaku, odlewając wcześniej ok. pół filiżanki wody z gotowania makaronu. Ugotowany makaron przełożyć na patelnie i dokładnie wymieszać z sosem (jeśli wiecie, że makaron nie zmieści się na patelni, przełóżcie go do dużego garnka i przelejcie sos). Wsypać parmezan, dodać sok z cytryny i jeszcze raz wymieszać. 
Jeśli sos nie ma odpowiedniej konsystencji, jest za gęsty, dodajcie trochę wody z gotowania makaronu i rozrzedzcie go.
Podawać posypane parmezanem i udekorowane miętą! 
Smacznego!!







Przepis na tę sałatkę znam od bardza dawna, z czasów kiedy byłam pewna, że to właśnie jest meksykańska kuchnia ;) Poznając kulturę innych krajów stwierdziłam, że nie ma ona zbyt wiele z Meksykiem, ale nazwa przyjęła się już na dobre i została! Obecnie przygotowuję ją zmieniając zupełnie proporcje i teraz to bardziej kurczak z warzywami na zimno w sosie ;) Na upalne dni jest idealna!!


SKŁADNIKI:
  • jedna podwójna pierś z kurczaka (możecie też użyć indyka)
  • 1 świeża, czerwona papryka
  • puszka czerwonej fasoli
  • puszka ananasa
  • 2 łyżki śmietany 18% lub jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki przyprawy curry
  • 1 łyżka majonezu 
  • sól, pieprz
  • oliwa
Mięso z kurczaka umyć, osączyć i wyczyścić z błonek. Pokroić w kostkę i usmażyć na rozgrzanej patelni (na oliwie). Wystudzić. Fasolę odsączyć i dokładnie wypłukać na sicie. Przełożyć do miski. Dodać pokojonego w kostkę anasa i paprykę oraz wystudzone kawałki kurczaka. W miseczce wymieszać śmietanę z majonezem, dodać sok z cytryny i doprawić solą, pieprzem i curry. Wymieszać i przelać do miski. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Schłodzić przed podaniem (można udekorować świeżym tymiankiem).
Smacznego!






Pasta z awokado to idealny pomysł na śniadanie. Moim ulubionym połączeniem jest kanapka z pastą i świeżymi listkami mięty! Każde inne dodatki są w tym przypadku dla mnie zbędne!
Jeśli chodzi o samo awokado- zupełnie nie musicie się go bać!! Dojrzałe awokado musi być na tyle miękkie, że po naciśnięciu skórki, łatwo się odkształca.  Idealne awokado musi mieć ciemnozieloną skórkę, bez plamek i przebarwień. Tylko z miękkiego, dojrzałego awokado Wasze guacamole będzie miało idealną konsystencje!! Jeśli awokado jeszcze nie dojrzało, odłóżcie je w jakimś ciemnym miejscu na jeden- dwa dni! W tym czasie awokado powinno stać się odpowiednie.

Pasta z awokado sprawdzi się również idealnie jako letnia przekąska na imprezy! Miska pasty i świeże pieczywo, tortille lub nachosy i Wasi goście będą zachwyceni! Brakuje tylko odpowiedniej pogody :)


SKŁADNIKI:
  • 2 dojrzałe awokado 
  • pół średniej cebuli
  • 2 łyżki soku z limonki (lub cytryny)
  • 1 mały ząbek czosnku
  • pół łyżeczki ostrej papryki w płatkach (lub kawałek papryczki chili)
  • sól
Awokado przekroić wzdłuż na pół, usunąć pestki i obrać ze skórki. Pokroić na mniejsze części i przełożyć do miski. Dodać drobno pokrojoną cebulę i przeciśnięty ząbek czosnku. Całość zmiksować tak, aby w paście zostały drobne kawałki awokado. Doprawić solą i papryczką i dokładnie wymieszać. (jeśli używacie świeżej papryczki chilli, zmiksujcie ją razem z awokado i cebulą).
Aby guacamole nie ściemniało możecie do środka włożyć pestkę z awokado i szczelnie przykryć miskę folią, jednak najlepiej podawać je bezpośrednio po przygotowaniu.

Do guacamole możecie dodać także: świeże listki kolendry, pokrojonego w kostkę pomidora (bez skórki) lub oliwę. 

Smacznego! (i udanej imprezy ;))


Drukuj

Wydrukuj Przepis

Obserwatorzy